Planeta
Life
Strona główna
Astrologia
Psychologia
Rozrywka
Przepisy
Porady
Najnowsze wiadomości
Wnuczka ma 14 lat i dawniej pisała do mnie SMS-y z serduszkami. Od pół roku - cisza. Zapytałam syna, dlaczego Kasia się nie odzywa. Odpowiedział: "Mamo, nie przesadzaj, ma swoje życie."
11:48 14.05
Córka poprosiła, żebym wzięła na siebie kredyt na wykończenie jej mieszkania, bo "mama ma lepszą zdolność". Teraz mam siedemset złotych raty i córkę, która zmieniła numer telefonu
09:25 14.05
Przepisałam mieszkanie na syna za dożywocie. Przez pierwsze pół roku wszystko było dobrze. Potem zaczął remontować - i zaproponował, żebym na czas remontu zamieszkała u siostry.
19:15 13.05
Brat odziedziczył po mamie dom na wsi. Ustaliśmy, że sprzeda i podzieli się po połowie. Sprzedał. Na pytanie o moją część odpowiedział: "Mama chciała, żeby dom został w rodzinie. Kupiłem za to mieszkanie synowi"
10:22 13.05
Odkładałam na emeryturze po 200 złotych miesięcznie. Córka zobaczyła, ile mam na koncie, i powiedziała: "Mamo, po co ci tyle? Lepiej daj na kurs angielskiego dla Zosi"
09:27 13.05
Pożyczyłam synowi 10 tysięcy na remont. Minął rok, nie oddał złotówki. Kiedy przypomniałam, synowa napisała mi SMS
14:28 12.05
Na osiemnastkę wnuka syn powiedział: "Mamo, nie musisz przyjeżdżać, będzie tłok." Na zdjęciach z imprezy na Facebooku policzyłam dwanaście osób. Była teściowa jego żony
09:20 12.05
Wnuk ma dwanaście lat i nie chce u mnie nocować, bo "babcia nie ma Wi-Fi". Zainstalowałam internet, kupiłam router - córka pomogła przez telefon
14:31 11.05
Synowa zadzwoniła w niedzielę: "Mamo, weźmiesz Zosię na dwa tygodnie? Jedziemy z Marcinem na Kretę, zasłużyliśmy". W dniu, w którym mieli ją odebrać, dostałam SMS-a: "Zostajemy jeszcze tydzień, dasz radę, prawda?"
09:22 11.05
Syn i synowa jadą na urlop co roku w czerwcu. Wnuki zostawiają u mnie na dziesięć dni. Kiedy wracają, synowa przegląda dzieci jak po obozie. Raz powiedziała: "Młodszy chyba trochę się zaniedbał"
09:37 10.05
Kiedy sprzedałam działkę po rodzicach, dzieci nagle przypomniały sobie o rodzinnych obiadach. Przestały dzwonić dokładnie w dniu, w którym powiedziałam, co zrobiłam z pieniędzmi
16:53 09.05
Córka zostawiła u mnie psa na tydzień. Minął rok. Kiedy zadzwoniłam, żeby zapytać kiedy go odbierze, powiedziała: "Mamo, on cię tak kocha, po co go zabierać"
16:23 09.05
Wnuczka ma osiem lat i mówi do mnie po imieniu. Zapytałam synową, dlaczego nie "babciu". Odpowiedziała: "Tak jest teraz, Grażyno, dzieci same wybierają, jak chcą się zwracać". Tylko że do drugiej babci mówi "babciu kochana"
11:01 09.05
Synowa zapisała wnuczkę na balet, angielski, pływanie i robotykę. W poniedziałek, środę i piątek wożę ją po całym mieście - trzy przesiadki autobusem, bo nie mam prawa jazdy
12:44 08.05
Synowa zaprosiła mnie nad morze na dwa tygodnie. Cieszyłam się jak dziecko. Pierwszego ranka wręczyła mi grafik karmień i drzemek wnuków — sama wyjechała z mężem do SPA na trzy dni
11:03 08.05
Syn najpierw poprosił, żebym nie dzwoniła do niego w pracy. Potem żebym pisała tylko w nagłych wypadkach. W grudniu napisałam, że jadę do szpitala. Odczytał po trzech dniach
11:04 07.05
Siedzę z wnukami pięć dni w tygodniu, od siódmej do osiemnastej. Synowa mówi, że «to przecież przyjemność, nie praca». W zeszłym miesiącu poprosiłam o weekend wolny - chciałam pojechać do siostry
09:59 06.05
Wnuczka powiedziała mi, że mama zabrania jej jeść u babci, bo gotuję "niezdrowo". Trzydzieści lat karmiłam całą rodzinę tymi samymi obiadami i nikt nie narzekał. Teraz jestem za stara, żeby dobrze gotować
14:15 05.05
Syn przyjechał z żoną na obiad. Po obiedzie poszedł do łazienki. Synowa nachyliła się do mnie i powiedziała cicho: "Niech pani mu nie daje więcej pieniędzy. On ich nie wydaje na to, co mówi"
07:49 05.05
Zapisałam wnuczce mieszkanie w testamencie. Potem przez przypadek usłyszałam, jak mówi do koleżanki przez telefon, że musi jeszcze poczekać, ale przynajmniej wie, że to nie potrwa długo
20:01 04.05
Córka powiedziała, żebym nie przyjeżdżała na święta, bo nie ma miejsca. Pojechałam. Miejsce było. Przy stole siedziała jej teściowa
11:30 04.05
Odkładałam pieniądze na wesele wnuczki przez pięć lat. Kiedy przyszło co do czego, syn powiedział, żebym dała je jemu - bo "on lepiej wie, na co je wydać"
16:56 03.05
Przez osiem lat dawałam synowej po tysiąc miesięcznie na wnuki. Kiedy syn się rozwiódł, zapytałam, czy mogę przyjść do dzieci. Odpowiedziała: "Proszę kontaktować się przez prawnika"
19:36 02.05
Wnuczka poprosiła o pieniądze na kurs prawa jazdy. Dałam dwa tysiące. Miesiąc później syn powiedział mi przy obiedzie coś, po czym odłożyłam widelec i nie byłam w stanie dokończyć posiłku
10:07 02.05
Córka poprosiła, żebym odbierała wnuka ze szkoły tylko przez miesiąc, dopóki nie znajdzie opiekunki. Minęło pół roku. Kiedy powiedziałam, że w środy mam rehabilitację, usłyszałam: "To może od razu powiedz, że nie chcesz nam pomagać"
14:37 01.05
Przez sześć lat robiłam wnukom obiady po szkole, bo córka wracała późno z pracy. Kiedy zaproponowałam, żeby od września płacili mi choć za zakupy, córka spojrzała na mnie tak, jakbym zażądała pieniędzy za miłość
11:13 01.05
Po śmierci taty zostałam z mamą, która nie umiała zapłacić rachunku przez internet. Jeździłam do niej co tydzień na drugi koniec Warszawy. Po pół roku przyłapałam ją, jak płaci przez telefon - sprawnie, bez okularów
11:27 30.04
Od dwunastu lat opiekowałam się sąsiadką po udarze - robiłam zakupy, prałam, czytałam jej gazety. W lipcu zmarła, a ja poszłam na pogrzeb z bukietem białych róż. Notariusz, który podszedł do mnie po uroczystości, wręczył mi kopertę
15:11 29.04
Wnuczka mieszkała u mnie przez rok, bo studiowała w naszym mieście. Kiedy skończyła rok, powiedziała babci z drugiej strony, że u niej było "jak w domu". U mnie - że "trochę ciasno".
10:15 29.04
Córka zadzwoniła w niedzielę i powiedziała, że chce przyjechać porozmawiać. Byłam pewna, że znowu chodzi o pieniądze. Przyjechała z mężem, postawili na stole tort
13:41 28.04
« Poprzedni
Dalej »