"Dwa razy w roku wysyłam mojemu najstarszemu wnukowi, który jest studentem, trochę pieniędzy. Taką samą kwotę wysyłam jego dwóm młodszym siostrom.

Dziewczyny zawsze dzwonią, żeby mi podziękować, powiedzieć, jak bardzo są zadowolone z prezentu, pochwalić się tym, co kupiły lub zamierzają kupić. Ale od mojego wnuka nie ma żadnego telefonu, żadnego listu żadnej wiadomości" - skarży się 74-letnia Józefa.

Może niepotrzebnie oczekuję czegoś w zamian? A może te pieniądze są teraz nic nie warte? Byłabym bardzo zadowolona, gdyby po prostu podziękował. Czy tak trudno jest po prostu wziąć i zadzwonić do własnej babci — zastanawia się starsza kobieta.

Oczywiście trudno jest poradzić sobie z rozczarowaniem, gdy nawet w trudnych okolicznościach oszczędzasz pieniądze na prezent dla ulubionego wnuka, a on nawet nie zadaje sobie trudu, by podziękować.

Niewdzięczność wnuków obserwowana jest jednak na całym świecie. Powód jest prosty: jeśli z biegiem lat zainteresowania większości dziadków coraz bardziej koncentrują się na rodzinie, to dorastające wnuki, zdobywając nowe zainteresowania i znajomości, coraz bardziej oddalają się od rodziny.

I nieważne, jakie to smutne, ale w zabieganym życiu młodych ludzi jest tyle ciekawych i ważnych (lub pozornie takich) rzeczy, że wiele spraw schodzi na dalszy plan, nawet relacje z bliskimi.

Być może zmartwienia zajmują głowę chłopaka i za każdym razem zapomina podziękować swojej kochanej babci. Dlatego Józefa nie powinna się obrażać, ale cieszyć, że jest w stanie kupić prezent dla swojego wnuka. Chociaż warto spojrzeć na sytuację również z jej strony.

Dając pieniądze, człowiek chce zrobić coś dobrego. I choć robi to z dobroci serca, to jednak wciąż potrzebuje wdzięczności. Zwłaszcza jeśli pomaga ukochanej osobie, którą rzadko się widuje i od której już dawno nie otrzymało się żadnej wiadomości. Wdzięczność służy tutaj jako potwierdzenie, że prezent jest wartościowy dla wnuka i że babcia jest równie potrzebna.

Nie wiadomo, czy wnuk jest leniwy, zapominalski, czy zwyczajnie zajęty. Lepiej, żeby babcia zadzwoniła i zapytała o to wprost. Nietrudno zapytać, co u wnuka, czy dostał pieniądze, czy kupił coś fajnego.

Być może pierwszym krokiem powinno być przypomnienie o relacji, odbudowanie tego ciepła, które zniknęło wraz z dorastaniem. Jeśli wnuk nie chce rozmawiać, należy się dobrze zastanowić czy warto mu pomagać, inwestując w relację w tak jednostronny sposób.

Dla studenta każda kwota się liczy, więc na pewno na coś mu się przydają te pieniądze, nawet jeśli to tylko jedzenie. W tak młodym wieku, gdy dopiero uczy się zarabiać, wsparcie jest szczególnie potrzebne. Dlatego wnuk z pewnością odczuwa tę pomoc i ma za co dziękować babci.

Jednocześnie wystarczy przypomnieć sobie lata studenckie, kiedy w głowie było tyle pomysłów, zainteresowań i planów. Świat jest nowy, a ty spieszysz się, aby się go nauczyć. A myśl o tym, jak ważny jest telefon do rodziców, cioci czy dziadków często ginie gdzieś w natłoku interesujących spraw. Odwieczny problem, który należy zrozumieć, a nie mieć do siebie pretensje. Najlepiej zadzwonić i zapytać.

Główne zdjęcie: life