Rozrywka
Od siedmiu lat biorę wnuki na całe wakacje, żeby córka z zięciem mogli odpocząć we dwoje. W tym roku dostałam skierowanie do sanatorium na lipiec. Córka powiedziała: „mamo, sanatorium ci nie ucieknie, a Chorwacja już opłacona"
12:21 28.07.26
Kiedy zapisałam się na kurs prawa jazdy, syn długo milczał, a potem spytał, czy to aby rozsądne w moim wieku. Zdałam za drugim razem, tydzień po sześćdziesiątych trzecich urodzinach. W niedzielę pierwszy raz zawiozłam wnuki nad jezioro
10:54 28.07.26
Wiosną syn przekonał mnie, żeby przepisać na niego auto po ojcu - po co mi, skoro on «zawsze podwiezie». W środę miałam kontrolę u kardiologa. Napisał, że ma spotkanie, i przysłał esemesem numer na taksówkę
17:47 27.07.26
Od sześciu lat po 300 złotych miesięcznie odkładam dla wnuczki na studia, córka dowiedziała się przypadkiem i powiedziała przy obiedzie: „mamo, nie rób z siebie świętej, to i tak nie wystarczy nawet na akademik"
10:43 27.07.26
Pilnowałam wnuków pięć lat, synowa zmieniła zamki dwa dni po tym, jak powiedziałam przy stole, że chłopcy za dużo siedzą przy tablecie
15:13 26.07.26
Przez osiem lat wstawałam o piątej, żeby zdążyć nakarmić wnuki przed przedszkolem, w zeszłym tygodniu poprosiłam synową o jedno wolne popołudnie, a ona napisała do syna: „twoja matka zaczyna stawiać warunki"
12:09 26.07.26
Przez trzy lata odrabiałam z wnuczką lekcje, bo córka wracała po dwudziestej, w czerwcu wnuczka zdała do liceum i przyniosła mi swój stary zeszyt do matematyki z napisem na okładce: „tu jest cała babcia"
13:33 25.07.26
Przez sześć lat codziennie odbierałam wnuki ze szkoły, w maju dostałam termin do sanatorium, a synowa zajrzała do kalendarza i powiedziała: „mamo, może przesuńmy to, jak dzieci trochę dorosną"
10:01 25.07.26
Od czterech lat dwa razy w tygodniu zabieram wnuczkę na plac zabaw, bo synowa mówi, że po pracy nie ma siły, w sobotę na tym samym placu spotkałam synową z koleżanką i dwoma psami - powiedziała: „akurat wyszłyśmy na chwilę na powietrze"
18:43 24.07.26
Córka poprosiła, żebym nie przychodziła do wnuków bez zapowiedzi, zaczęłam dzwonić dzień wcześniej, za trzecim razem usłyszałam: „mamo, nie chodzi o zapowiedź, po prostu nie przyjeżdżaj tak często"
10:57 24.07.26
Córka od trzech lat zaprasza mnie na święta „warunkowo" - mam nie komentować jedzenia, nie ruszać zmywarki i nie kupować wnukom słodyczy, w tym roku dodała jeszcze jedno: „i proszę, nie opowiadaj przy stole o tacie"
13:23 23.07.26
Syn nie odzywa się tygodniami, ale kiedy synowa potrzebuje kogoś do odebrania paczki albo wpuszczenia hydraulika, dzwoni mój telefon - w zeszłym miesiącu poprosił, żebym poczekała u nich na kuriera
12:23 23.07.26
Synowa poprosiła, żebym nie przyjeżdżała w weekendy bez zapowiedzi, bo „dzieci potrzebują rutyny", w niedzielę zadzwoniłam dzień wcześniej uprzedzić - powiedziała: „ten weekend raczej nie"
10:18 23.07.26
Przez pięć lat w każdą sobotę woziłam wnuki na basen, kiedy raz powiedziałam, że boli mnie kolano i nie dam rady, synowa odpisała: „to może warto pomyśleć o jakiejś rehabilitacji, bo dzieci się przyzwyczaiły do tego basenu"
10:08 22.07.26
Synowa od roku powtarza, że wnuk ma napięty grafik i nie ma kiedy do mnie przyjeżdżać. Przed urodzinami Stasia poszłam kupić mu karnet na basen naprzeciwko mojego bloku. Pani w kasie powiedziała, że Staś karnet już ma
10:51 21.07.26
Na komunię wnuka kupiłam mu laptopa - dwa tysiące siedemset, z mojej lokaty. W poniedziałek synowa wstawiła zdjęcia z podpisem: „Dziękujemy dziadkom z Gdańska za wspaniały prezent!"
21:16 20.07.26
Przez pięć lat dopłacałam wnukowi do akademika w Krakowie — sześćset złotych miesięcznie z emerytury. W czerwcu obronił pracę i od września pracuje. Napisał raz, w listopadzie: „Babciu, jestem strasznie zajęty"
11:19 20.07.26
Umówiliśmy się z rodzeństwem, że mamą zajmiemy się po kolei - po miesiącu u każdego. Mama jest u mnie od czternastu miesięcy. Brat mówi, że u mnie jest jej najlepiej
12:14 19.07.26
Wnuki dzwonią do mnie w każdą niedzielę. Zauważyłam, że rozmowa zawsze kończy się tak samo: „babciu, a doładujesz mi telefon?". W zeszłą niedzielę powiedziałam, że w tym miesiącu nie dam rady. Trzeci tydzień ciszy
14:56 18.07.26
Pilnuję wnuka trzy dni w tygodniu, od zeszłego roku. Na jego urodzinach synowa dziękowała swojej mamie za pomoc - że bez niej by nie dała rady. Siedziałam naprzeciwko
16:01 17.07.26
Najnowsze wiadomości
Czytaj dalej
W schronisku poprosiłam o najstarszego psa, jakiego mają. Baron ma dwanaście lat, siwy pysk i nie słyszy na lewe ucho - jak ja. Wolontariuszka przy wydawaniu popłakała się, że po niego "nikt nigdy nie przyszedł". Śpimy teraz oboje do ósmej
09:19 11.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Synowa poprosiła, żebym „pomogła" przy sprzątaniu ich domu - „raz w tygodniu, mamo, pani od sprzątania bierze czterdzieści za godzinę, szkoda pieniędzy". Zgodziłam się: po trzydzieści pięć, jak sąsiadka sprząta u lekarza
10:11 18.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Szesnastoletni wnuk, który na rodzinnych obiadach zawsze siedzi w telefonie, w sobotę przyjechał do mnie sam, z zeszytem. Powiedział: „babciu, naucz mnie twoich pierogów, chcę zaskoczyć Olę". Lepiliśmy do wieczora
09:48 17.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Syn od roku powtarza, że sześćdziesiąt metrów to za dużo sprzątania dla jednej osoby. W niedzielę przy obiedzie położył obok mojego talerza wydruk z OLX: kawalerka na parterze, jego dopisek długopisem - „idealna dla babci".
10:34 14.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Synowa nie daje mi gotować dla wnuka - «babcia wszystko zasmaża, dziecko ma dietę». W lipcu młodszy trafił do szpitala, starszy został u mnie na dziesięć dni: kopytka, naleśniki z serem, kompot
13:10 12.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Trzeci wrzesień z rzędu synowa przysłała mi tabelkę: odbiór ze szkoły, angielski, basen — moje imię w każdej kratce oprócz niedziel. Na dole dopisek: „wydrukuj sobie, mamo, będzie ci łatwiej zapamiętać"
09:58 01.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Od trzech lat nastawiam budzik na szóstą, żeby przed pracą syna zdążyć do wnuków. W piątek synowa wysłała mi przez pomyłkę wiadomość — jedno zdanie, o mnie. Odpisałam „dobranoc" i pierwszy raz nie nastawiłam budzika
12:33 02.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Rok temu wnuki dostały psa. Po miesiącu zamieszkał u mnie, „bo masz ogródek i czas". Kiedy wybierałam się na zjazd klasowy do Torunia, córka zapytała: „a co z psem? Przecież to teraz twój pies"
09:11 10.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Trzeci rok planuję odwiedzić siostrę w Ełku i trzeci rok coś wypada. Kupiłam bilet na piątego września. Córka zobaczyła go na lodówce: „mamo, wrzesień odpada, kto odbierze dzieci? Jedź w listopadzie, jak się ułoży"
12:49 05.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Przez dwa tygodnie ich sierpniowego urlopu mieszkałam u nich: pies, kwiaty, paczki. Z Turcji przywieźli mi magnes na lodówkę. Synowa rozłożyła ręce: „nie wiedzieliśmy, co ci kupić - tobie przecież niczego nie potrzeba"
11:55 16.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Od pięciu lat mam wnuki od poniedziałku do piątku. We wtorek powiedziałam córce, że dostałam termin na operację zaćmy - wreszcie, po roku czekania. Odpisała: „a da się to przełożyć na ferie? Teraz naprawdę nie ma jak"
12:45 21.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Urodziny wnuka jak co roku u mnie w ogrodzie — tort, gry, dwanaścioro dzieci. O siedemnastej rodzice zabrali wszystkich do sali zabaw, „bo teraz czas na właściwą imprezę". Balony i zmywanie zostały u mnie
11:09 13.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Od dwóch lat trzy popołudnia w tygodniu gotuję wnukom obiady u syna. W środę, kiedy smażyłam naleśniki, przyszedł SMS od synowej: „widzę na kamerce - miały być bez cukru"
13:56 13.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Syn przyjechał w niedzielę z kolegą, który „akurat był w okolicy". Kolega obejrzał wszystkie trzy pokoje, zajrzał do piwnicy i pochwalił ustawność. Poznałam go — jego twarz wisi na banerze agencji nieruchomości przy rondzie
15:47 01.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Wnuk dostał się na studia do Gdańska. W ostatni wieczór przyszedł cicho: "babciu, a jak ja sobie nie poradzę?". W siedemdziesiątym drugim przyjechałam do miasta z jedną walizką i adresem internatu na kartce od mamy - opowiedziałam mu to pierwszy raz
19:21 08.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Na osiemdziesiątych urodzinach mamy brat wzniósł toast i podziękował losowi, że "mama nigdy nie jest sama". Do lekarza wożę ją we wtorki, zakupy robię w piątki, w niedzielę gotuję rosół. Brat był u mamy w Wielkanoc, przywiózł tulipany
10:41 06.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Dwa lata temu pożyczyłam młodym dwanaście tysięcy na wykończenie kuchni. W sierpniu padła mi lodówka, poprosiłam o zwrot choć części. Synowa odpowiedziała: „mamo, w twoim wieku wypada mieć odłożone na takie awarie"
10:37 31.08.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Przez trzy lata siedziałam z wnukami, żeby synowa mogła wrócić do pracy. W niedzielę przy stole liczyli, ile w tym roku zaoszczędzili na żłobku - wyszło ponad pięć tysięcy. Synowa dodała: „no i mama ma zajęcie"
10:35 20.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Od dnia narodzin wnuka wpłacałam mu co miesiąc dwieście złotych na konto — na start w dorosłość. Przed jego osiemnastymi urodzinami poszłam do banku dołożyć ekstra od babci. Pani w okienku ściszyła głos: od marca saldo wynosi zero
16:46 14.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Po operacji kolana syn przez miesiąc robił mi zakupy moją kartą. W wyciągu z banku oprócz chleba i leków była stacja benzynowa, kwiaciarnia i myjnia. Myjnia dwa razy
11:49 09.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Szesnastoletnia wnuczka przyjechała w sobotę z telefonem na statywie. Myślałam, że będzie nagrywać siebie, a ona ustawiła kamerę na moje ręce: „babciu, pokaż od początku, chcę umieć zawijać gołąbki jak ty"
16:01 02.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Wnuk wyjechał na studia do Wrocławia. W czwartek w skrzynce leżała koperta zaadresowana odręcznie. Trzy strony o stancji, o wykładach i dopisek: „babciu, mówiłaś, że najbardziej brakuje ci listów, więc będę pisał"
10:02 08.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Synowa co miesiąc daje mi kopertę z pięciuset złotymi „za pomoc przy dzieciach", chociaż nigdy o nic nie prosiłam. W tym miesiącu chorowałam dwa dni. Wczoraj w kopercie było czterysta pięćdziesiąt i karteczka: „odjęłam za nieobecność"
11:24 15.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Wnuczka ma sześć lat. W niedzielę przy obiedzie zapytała, czy mój pokój z balkonem będzie jej, «jak babcia pójdzie do nieba», bo mama obiecała. Spojrzałam na córkę. Powiedziała, że dziecku «nie będzie kłamać»
13:44 07.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Od sześciu lat przy każdej gorączce wnuków synowa dzwoni do mnie, nawet o szóstej rano. W czwartek pierwszy raz to ja zadzwoniłam - zakręciło mi się w głowie. Oddzwoniła po godzinie: „mamo, od tego jest pogotowie, nie ja"
10:03 03.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Syn zaprosił mnie na długi weekend na działkę - „odpoczniesz, mamo, powietrze postawi cię na nogi". Na miejscu czekały dwa wiadra farby i pędzle. Płot pomalowałam do niedzieli, oni wrócili z jeziora na obiad
20:28 03.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Byłam nauczycielką czterdzieści lat. Od zimy na zakupy i do lekarza wozi mnie Kamil, mój uczeń z lat dziewięćdziesiątych - „pani profesor wyciągnęła mnie z polskiego". Syn, zapytał w niedzielę, czy „ten Kamil nie jest czasem w testamencie"
10:14 19.09.26
Rozrywka
Czytaj dalej
Na lipiec synowa przywiozła mi wnuki - i dwoje dzieci swojej siostry, „mamo, dwoje czy czworo, bez różnicy, bawią się razem". Sześć tygodni, czworo dzieci, trzy obiady dziennie
15:27 17.09.26
Rozrywka